Rowerem w nowy, 2016 rok
01 stycznia 2016

mala fotka

Mijający rok 2015 był rowerowo bardzo pracowity. Udało się doprowadzić do szczęśliwego (z grubsza) zakończenia cyklu zmian przepisów dotyczących rowerzystów. Finalizowane były największe inwestycje rowerowe. Rowerowo uaktywniły się instytucje dotychczas od tej strony leniwe. Poniżej zamieszczamy jedynie część spraw rowerowo ważnych, które wydarzyły się w 2015 roku i będą miały wpływ na rzeczywistość w kolejnych latach.


Zacznijmy od przepisów

25 marca 2015 roku weszła w życie nowela rozporządzenia w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać drogi publiczne i ich usytuowanie (D.U.2015.329). Dzięki niej możliwe jest projektowanie nowych dróg od razu z pasami ruchu dla rowerów (wcześniej pasy ruchu dla rowerów mogły się pojawiać tylko przy przebudowie lub remoncie, lub trzeba było występować o odstępstwo do ministra - z tej ostatniej możliwości nikt nigdy nie skorzystał). Więcej o tej nowelizacji pisaliśmy tutaj. Zmienił się też (minimalnie, ale w sumie korzystnie) tzw. taryfikator mandatów, o czym pisaliśmy tutaj.

Najbardziej znacząca zmiana to nowele dwóch kluczowych rozporządzeń wykonawczych do ustawy Prawo o Ruchu Drogowym: w sprawie znaków i sygnałów drogowych oraz w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych (D.U.2015.1313) oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczania na drogach (D.U.2015.1314). Czekaliśmy na nie cztery lata, od rowerowej noweli ustawy Prawo o Ruchu Drogowym w 2011 roku (D.U.2011.92.530). Weszły w życie 8. października 2015 roku.

Dzięki nowelizacjom łatwiejsze jest projektowanie infrastruktury rowerowej, a przede wszystkim możliwa (i niekontrowersyjna, bowiem interpretacje dotychczasowych przepisów były skrajnie odmiennne) stała się przyjazna dla rowerzystów organizacja ruchu: masowe dopuszczanie dwukierunkowego ruchu rowerów w ulicach jednokierunkowych, wyznaczanie tzw. śluz rowerowych czy tworzenie zaawansowanych systemów sygnalizacji świetlnej dla rowerzystów. O rozporządzeniach pisaliśmy tutaj, a o całym cyklu zmian przepisów - tutaj.

Jest też wisienka na legislacyjnym torcie: od 1 stycznia 2016 roku zmotoryzowani rowerzyści mogą wreszcie na tylnym bagażniku samochodowym do przewozu rowerów umieszczać legalną, trzecią tablicę rejestracyjną samochodu. Ale prawo to nie wszystko.

Rowery turystyczne...

Przełom Bugu: tu miała być kładka a jest prom który nie zawsze działa.

Rok 2015 zapamiętamy z powodu wielkich inwestycji rowerowych. Największą i najbardziej znaną z nich, z budżetem ok. 50 mln euro (w tym wielkim budżetem promocyjnym obejmującym liczne reklamy telewizyjne) jest szlak Green Velo, biegnący przez pięć województw Polski wschodniej. Inwestycja budzi liczne kontrowersje (z czego wyłączenie linkowanej wyżej strony 31.12.2015 jest najmniej istotną). Nie da się ukryć, że przy planowaniu i potężnie opóźnionej realizacji szlaku popełniono dyskwalifikujące błędy. Należy do nich nieprzejezdna rowerem nawierzchnia wielu odcinków (piach, szutr, błoto), wykorzystanie w wielu miejscach istniejącej infrastruktury skandalicznie niskiej jakości czy brak planowanej pierwotnie kładki na Bugu w kluczowym punkcie trasy. (Prom rzeczny Gnojno-Niemirów nie działa przy niskim ani wysokim stanie wody i konieczny wtedy jest objazd zajmujący niemal cały dzień albo niebezpieczna przeprawa w bród po dnie stumetrowej szerokości rzeki - patrz zdjęcie wyżej).


GreenVelo w woj. lubelskim: droga wojewódzka nr 816, skrzyżowanie teowe i droga dla rowerów jako czwarty, samodzielny wlot.

Ale trzeba oddać sprawiedliwość: powstałe w ramach projektu GreenVelo nowe odcinki dróg dla rowerów są asfaltowe, z reguły mają poprawną geometrię a na wielu skrzyżowaniach teowych (drogi głównej z drogą poprzeczną z jednej strony, w kształcie litery "T") droga dla rowerów jest połączona z jezdnią jako samodzielny, czwarty wlot skrzyżowania (patrz zdjęcie wyżej, dotychczas drogowcy unikali takich rozwiązań jak ognia, stosując w zamian niewygodne a nawet niebezpieczne). O ile szlak GreenVelo jako całościowe zamierzenie zapewne nie zadziała, o tyle jako eksperyment powinien przynieść wiele bezcennych doświadczeń przydatnych dla dalszych turystycznych projektów inwestycyjnych. A takich jest ostatnio w Polsce sporo.

Z pewnością ważny będzie też efekt synergii. Bo nowe przejścia pieszo-rowerowe na wschodniej granicy (w Białowieży z Białorusią czy w Dołhobyczowie z Ukrainą, zobacz więcej tutaj) czy coraz lepsze warunki przewozu rowerów koleją (choć nie zawsze lepsze - patrz niżej!) mogą zwiększyć zainteresowanie turystyką rowerową na wschodzie Polski.

Rowery kolejowe...

Dużo rowerowego działo się na kolei. Polskie Linie Kolejowe w 2015 roku zainstalowały na dworcach i przystankach kolejowych około 1200 stojaków w 281 miejscach. Są to stojaki w kształcie litery "U". W niektórych miejscach pozostały też "wyrwikółka", ale nie są wliczane do puli nowych, wygodnych i bezpiecznych stojaków "u-kształtnych". Niestety - i to mimo wielokrotnie powtarzanych zapowiedzi! - nadal przewoźnik InterCity nie umożliwia zakupu biletu na rower przez internet czy w biletomacie. Co gorsza,  z docierających masowo sygnałów wynika, że system rezerwacji biletów tego przewoźnika często uniemożliwia przewóz roweru mimo wolnych miejsc (zarówno siedzących, jak i na rower i to na całym odcinku).

Rowerowe inwestycje w miastach

Estakada tramwajowo-rowerowa w Krakowie

Jeśli chodzi o rowerowe inwestycje w miastach, to w 2015 roku działo się tak dużo, że podsumowanie wymagałoby osobnego opracowania. Jednak warto wspomnieć dwa rozwiązania szczególnie innowacyjne: kilometrowej długości estakadę tramwajowo-rowerową przez tory kolejowe w Krakowie (stacja kolejowa Kraków-Płaszów, na estakadzie niemożliwy jest ruch samochodowy - patrz zdjęcie wyżej) oraz bardzo ciekawą technicznie realizację drogi dla rowerów w dwujezdniowej ul. Legnickiej we Wrocławiu.

Ta ostatnia powstała w przekroju istniejącej jezdni o trzech pasach ruchu przez wbudowanie w jezdnię wyniesionej opaski w krawężnikach. Szczegóły są przedstawione na zdjęciach i filmie tutaj. Opaska zawęziła jezdnię do dwóch pasów ruchu (droga dla rowerów jest w miejscu trzeciego, skrajnego pasa). Opaska jest przerywana co kilkadziesiąt metrów w celu zapewnienia odpływu wody. Wpusty kanalizacyjne pozostały w swoich miejscach, przy krawężnikach. Niweleta drogi dla rowerów znajduje się na tej samej wysokości, co jezdnia, ale samochody nie mogą nielegalnie wjechać na nią, bo oddzielona jest wysokimi krawężnikami i rzeczoną opaską (uwaga: rozwiązania skrzyżowań mogą być dyskusyjne, istotna jest innowacyjna konstrukcja, wykorzystująca istniejącą jezdnię).

Krakowska estakada może być inspiracją dla wielu miast planujących budowę mostów (wcześniej na odcinku blisko 7 km nie istniało żadne połączenie przez tory kolejowe, rozcinające miasto niczym rzeka). Wrocławska inwestycja może być doskonałym wzorcem dla skutecznego i efektywnego ekonomicznie zwężania zbyt szerokich ulic (uniknięto kosztownych przekładek kanalizacji deszczowej, choć zastrzegamy, ze trzeba poczekać na doświadczenia z eksploatacją, zwłaszcza w zimie). Ze względu na charakter ulicy jest to rozwiązanie lepsze w tym miejscu, niż pas ruchu dla rowerów.

Wykorzystanie nowelizacji?

Nowelizacja rozporządzeń na razie nie zmieniła wiele jeśli chodzi o organizację ruchu (ale przepisy obowiązują zaledwie trzy miesiące). Liderem w zakresie ulic jednokierunkowych dostępnych dla rowerów w obu kierunkach pozostaje Gdańsk (188 takich ulic na koniec 2015 roku), drugi jest Kraków (61 ulic), ale procentowo wszystkich i tak wyprzedza Radom (52 ulice, 100%). Kontraruch pojawił się w Warszawie (symbolicznie także na ul. Wiejskiej pod Sejmem), ale na razie ponowelizacyjnej rewolucji nie widać. Podobnie jest ze śluzami - przybywa ich, ale powoli.

W Warszawie, Łodzi, Poznaniu i Krakowie na jezdniach pojawiły się pod koniec 2015 roku nowe znaki drogowe P-27 "kierunek i tor ruchu rowerów", ze względu na kształt nazywane "sierżantami" czy "krokiewkami". Tu jednak doświadczenia są różne: nowela nie określa sposobu ich użycia i drogowcy umieszczają je wbrew intencjom pomysłodawców niebezpiecznie blisko krawędzi jezdni i miejsc postojowych ("sierżanty" powinny być umieszczane w osi pasa ruchu lub w jej pobliżu, a przy krawędzi jezdni tylko wyjątkowo).


Kontrapas (po lewej) oraz w miarę poprawnie (daleko od pasa postojowego) umieszczony znak P-27 dla kierunku zgodnego z ogólną organizacją ruchu. Kraków, ul. Kopernika.

Zmiany, zmiany...

Rok 2015 to także koniec dwóch mas krytycznych: w Krakowie i w Łodzi. W Krakowie rezygnacja z Masy w dotychczasowej formule wiąże się z wynikiem referendum z 25.05.2014, w którym aż 175033 mieszkańców (85,2% głosujących) wypowiedziało się za budową więcej ścieżek rowerowych (więcej o referendum pisaliśmy tutaj). W Łodzi, gdzie w ostatnich latach Masa była najliczniejsza w Polsce ale zarazem budziła ogromne kontrowersje, zawieszenie Masy pod koniec roku wynika z wygranej projektów rowerowych w budżecie partycypacyjnym.

Niestety tutaj trzeba wspomnieć największe rozczarowanie roku 2015: mimo jednogłośnego przyjęcia przez powołany zarządzeniem prezydenta Krakowa zespół roboczy rekomendacji poreferendalnych i przygotowania przez Urząd Miasta Krakowa zgodnego z nimi projektu budżetu i Wieloletniej Prognozy Finansowej (WPF - 152,5 mln zł do 2020 roku), Kraków nic w tej sprawie nie robi. Gotowy projekt poreferendalnego budżetu i WPF nie został przedłożony Radzie Miasta pod głosowanie. (Budżet rowerowy miasta na 2016 rok to 15 mln zł - głównie środki unijne niewykorzystane w roku 2015 spoza puli "referendalnej" i doraźna interwencja radnych).

Rosną obawy, że wyjątkowa w skali świata szansa, przed którą stanął Kraków zostanie zmarnowana. Rowerowe referendum zapowiada ostatnio Berlin. Gdyby doszło do skutku, wymaże efekt świeżości i wyjątkowości krakowskiej inicjatywy. Tymczasem taki efekt mógł pomóc naszemu rowerowemu - co tu ukrywać - zacofaniu. A przy okazji - mądrze wykorzystany - nieco poprawić międzynarodowy wizerunek Polski jako kraju zasnutego smogiem i z gospodarką opartą na węglu.

Jeszcze tylko spojrzenie wstecz na podsumowanie roku 2014 i oczekiwania wobec roku 2015. Widać, że sporo się spełniło!  I tak oto wjeżdżamy na rowerach w rok 2016. Pełni obaw, ale i nadziei. Bo przecież możemy korzystać z wszystkiego, co powstało w mijającym roku, a zwłaszcza wykorzystać wielki potencjał nowych przepisów. Oby się udało, dryń dryń!

Marcin Hyła
prezes stowarzyszenia Miasta dla Rowerów

 
lista pozostałych artykułów w dziale wiadomości > wiadomości : > aktualności
  1. <<
  2. 1 - 12 |
  3. 13 - 24 |
  4. 25 - 36 |
  5. 37 - 48 |
  6. 49 - 60 |
  7. 61 - 63 |
  8. >>
  1. Rower ma 200 lat
  2. Nowe wytyczne dla infrastruktury rowerowej i pieszej GDDKiA
  3. Zimowe utrzymanie infrastruktury rowerowej
  4. Rowerowe podsumowanie roku
  5. Deskorolki i elektryczne hulajnogi na drogi dla rowerów?
  6. Test pierwszego odcinka trasy VeloDunajec
  7. Dlaczego sieć tras rowerowych należy budować szybko?
  8. Medialne zamieszanie z przepisami?
  9. Będzie nowelizacja kolejnych rozporządzeń?
  10. Relacja z IV Ogólnopolskiego Kongresu Rozwoju Ruchu Rowerowego
  11. IV Kongres Rowoju Ruchu Rowerowego
  12. Rowerem w nowy, 2016 rok
login
logos