O potrzebie (przed)wiosennych porządków
19 lutego 2012

mala fotka

W piątek 24 lutego 2012 roku jak w każdy ostatni piątek miesiąca w dziesiatkach polskich miast ruszają Masy Krytyczne - demonstracje rowerzystów przypominających o swojej obecności na drodze. W tym roku lutowe masy jeźdżą dokładnie w 24. rocznicę ogłoszenia w Dzienniku Ustaw tekstów Konwencji Wiedeńskiej o Ruchu Drogowym (Dz. U. nr 5 poz. 40 i 44 z 1988 r.) i Konwencji Wiedeńskiej o Znakach i Sygnałach Drogowych (Dz. U. nr 5 poz. 42 z 1988 r.).

Choć zeszłoroczna "rowerowa" nowelizacja ustawy Prawo o Ruchu Drogowym (Dz. U. nr 92 poz. 530 z 2011 r.) wreszcie doprowadziła do zgodności "rowerowych" przepisów ustawy z Konwencją, to temat konwencji pozostaje aktualny z co najmniej dwóch powodów.

Po pierwsze - Konwencja Wiedeńska o Ruchu Drogowym od chwili podpisania w 1968 roku była kilkakrotnie nowelizowana. Polska nie zgłosiła w trybie przewidzianym traktatami żadnych zastrzeżeń do nowelizacji i w świetle prawa międzynarodowego uznała je. Do dziś jednak nie ogłosiła tekstu znowelizowanej Konwencji w Dzienniku Ustaw i nie stanowi on części polskiego porządku prawnego - a powinien.

Interpelację w tej sprawie do Ministra Transportu zgłosiła niedawno przewodnicząca Parlamentarnej Grupy Rowerowej, posłanka Ewa Wolak (treść interpelacji - tutaj). Jedną z najistotniejszych zmian Konwencji jest nowy ustęp 3 w art. 7 o treści: "Kierujący pojazdami są zobowiązani zachowywać szczególną ostrożność wobec najsłabszych uczestników ruchu takich jak piesi, rowerzyści a w szczególności dzieci, osoby starsze i niepełnosprawne" który zmienia wzajemne relacje i odpowiedzialność użytkowników dróg za bezpieczeństwo na drogach.

Po drugie - niektóre przepisy rozporządzeń wykonawczych do ustawy Prawo o Ruchu Drogowym po 24 latach obowiązywania Konwencji o Znakach i Sygnałach Drogowych są niezgodne z Konwencją. Chodzi m.in. o sygnalizatory dla rowerzystów: obecnie w Polsce jest to sygnalizator dwukomorowy S-6 (światło czerwone i zielone z symbolem roweru) stosowany tak samo, jak sygnalizator dla pieszych - za skrzyżowaniem lub jezdnią. Zgodnie z Konwencją powinien być to sygnalizator trójkomorowy (światło czerwone, źółte, zielone) stosowany jak każdy sygnalizator dla pojazdów - przed lub nad skrzyżowaniem. Taka lokalizacja pozwala na odrębną fazę sygnalizacji np. na pasie ruchu dla rowerów czy w śluzie dla rowerzystów. Obecnymi sygnalizatorami nie da się tego zrobić.

Bardzo poważnym problemem są też "przemiarowane" przejścia dla pieszych. Konwencja wymaga, aby przejście dla pieszych przez jezdnię z ograniczeniem prędkości do 60 km/godz. włącznie miało szerokość 2,5 m - tymczasem polskie przepisy wymagają aż 4 m. To powoduje szereg problemów na skrzyżowaniach, zwłaszcza jeśli obok przejścia jest zlokalizowany przejazd dla rowerzystów. Zamiast 5 m konieczne jest obecnie aż 7,5 m i w związku z tym skrzyżowania mają mniejszą przepustowość a geometria zastosowanego rozwiązania pogarsza bezpieczeństwo, albo też w ogóle niemożliwe jest wyznaczanie przejść dla pieszych i przejazdów dla rowerzystów ze względu na brak miejsca.

Dostosowanie przepisów do Konwencji Wiedeńskiej o Znakach i Sygnałach Drogowych jest tylko jednym z wielu argumentów za szybką nowelizacją Rozporządzenia Ministrów Infrastruktury oraz Spraw Wewnętrznych i Administracji w sprawie znaków i sygnałów drogowych (Dz. U. nr 170 poz. 1393 z 2002 roku) oraz Rozporządzenia Ministra Infrastruktury w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczania na drogach (Dz. U. nr 220, poz. 2181 z 2003 roku).

Rozporządzenia te wymagają pilnej nowelizacji także ze względu na niezgodność z  ustawą Prawo o Ruchu Drogowym - nowelizacja z 1 kwietnia 2011 roku (Dz. U. nr 92 poz. 530 z 2011 r.)

Na przykład znaki drogowe dotyczące "rowerów jednośladowych" czy "dwukierunkowe pasy ruchu dla rowerów" są sprzeczne ze znowelizowaną ustawą. Doprecyzowania wymaga m.in. określenie zasad oddzielenia drogi dla rowerów od pozostałych części jezdni. Konieczne jest też wprowadzenie przepisów dotyczących niektórych rodzajów śluz dla rowerów, które zostały dopuszczone do stosowania ustawą Prawo o Ruchu Drogowym.

Kolejnym argumentem jest bałagan, wewnetrzna sprzeczność i nielogiczność wielu zapisów rozporządzeń. Na przykład w celu wyznaczenia w jezdni pasa ruchu dla rowerów należy "wyeliminować zatrzymywanie pojazdów" na odcinku na którym wyznacza sie taki pas. Poważnie traktując definicje ustawowe i znaczenie znaków określone w rozporządzeniu, okazuje się że jedyne co może zrobić zarządca drogi, to zakazać na takim odcinku ruchu wszystkich pojazdów, włącznie z  rowerzystami dla których właśnie wyznacza się pas ruchu (!).

Także w sprawie rozporządzeń niedawno złożona została interpelacja poselska.

Piątek 24 lutego to jeszcze zima, ale wiosna niebawem. Zróbmy wiosenne porządki w przepisach tak, aby można było zgodnie z prawem ułatwiać poruszanie się rowerem po polskich drogach.

Marcin Hyła

 
lista pozostałych artykułów w dziale wiadomości > wiadomości : > aktualności
  1. <<
  2. 1 - 12 |
  3. 13 - 24 |
  4. 25 - 36 |
  5. 37 - 48 |
  6. 49 - 60 |
  7. 61 - 62 |
  8. >>
  1. Fotoradar na rowerzystów?
  2. Wszystkiego najlepszego rowerowego na 2013 rok!
  3. Oświadczenie
  4. Poselski zespół do spraw dyskryminacji rowerzystów?
  5. Jak jeździć, jak żyć
  6. Migające przednie oświetlenie rowerów - legalne
  7. Krajowa Polityka Miejska a rowery
  8. Pierwsza rocznica rowerowej ustawy
  9. Święto Cykliczne 2012: czas na wielkie przejazdy rowerowe!
  10. Wypadki z udziałem rowerzystów w 2011 roku
  11. Wyposażenie rowerów - ciąg dalszy
  12. O potrzebie (przed)wiosennych porządków
login
logos