Za spowodowanie kolizji w 2026 roku grozi co najmniej 1000 zł mandatu i 6 punktów karnych. To kara za samo stworzenie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Jeżeli kolizję spowodowało dodatkowe wykroczenie, na przykład wymuszenie pierwszeństwa albo przejazd na czerwonym świetle, mandat i punkty za ten czyn mogą zostać doliczone.

Ile wynosi mandat za spowodowanie kolizji?

Podstawowa kara wynosi 1000 zł oraz 6 punktów karnych. Nie zawsze jest to jednak ostateczna suma. Policjant może ukarać kierowcę także za wykroczenie, które doprowadziło do zderzenia. Przykładowo, gdy przyczyną kolizji było nieustąpienie pierwszeństwa, kierowca ponosi konsekwencje zarówno za spowodowanie zagrożenia, jak i za naruszenie konkretnego przepisu.

W praktyce oznacza to, że końcowy mandat może być wyższy niż 1000 zł, a liczba punktów może obejmować punkty za oba naruszenia. Podane stawki należy traktować jako obowiązujące na moment publikacji w 2026 roku.

Sytuacja Mandat Punkty karne
Standardowa kolizja na drodze publicznej Minimum 1000 zł za spowodowanie zagrożenia, plus kara za przyczynę zdarzenia 6 punktów za kolizję, plus punkty za wykroczenie sprawcze
Kolizja z pieszym lub rowerzystą Co najmniej 1000 zł, a dodatkowo kara za naruszenie przepisów dotyczących pierwszeństwa lub bezpieczeństwa 6 punktów za kolizję, plus punkty za czyn sprawczy
Kolizja po alkoholu Minimum 2500 zł w przypadku wykroczenia związanego ze stanem po użyciu alkoholu, a przy stanie nietrzeźwości możliwa jest odpowiedzialność za przestępstwo 6 punktów za kolizję, a za prowadzenie po alkoholu 10 punktów, z zastrzeżeniem odrębnej odpowiedzialności karnej
Recydywa mandatowa Wyższa kara, jeżeli przepisy o recydywie obejmują dane wykroczenie i zostanie ono popełnione ponownie w ciągu 2 lat Zasadniczo liczba punktów pozostaje określona dla danego wykroczenia

Sama kolizja nie oznacza automatycznie podwójnego mandatu. Recydywa dotyczy tylko wykroczeń objętych odpowiednimi przepisami, dlatego wysokość kary trzeba oceniać razem z przyczyną zdarzenia.

Kiedy wystarczy oświadczenie, a kiedy trzeba wezwać policję?

Policji nie trzeba wzywać do każdej stłuczki. Jeżeli nikt nie został ranny, uczestnicy są trzeźwi, mają wymagane dokumenty i zgadzają się co do przebiegu zdarzenia, można spisać oświadczenie sprawcy kolizji. W takim przypadku policjant nie wystawia mandatu ani nie przypisuje punktów, a poszkodowany zgłasza szkodę z OC sprawcy.

Oświadczenie powinno zawierać dane kierowców i właścicieli pojazdów, numery rejestracyjne, numery polis OC, opis zdarzenia, wskazanie sprawcy, zakres uszkodzeń oraz podpisy uczestników. Dobrze jest także wykonać zdjęcia pojazdów, miejsca zdarzenia i śladów na jezdni.

Wezwanie policji jest konieczne albo zdecydowanie wskazane w następujących sytuacjach:

  • W kolizji są osoby ranne lub ktokolwiek zgłasza ból, zawroty głowy albo inne niepokojące objawy.
  • Istnieje podejrzenie, że któryś z kierowców jest pod wpływem alkoholu lub środków odurzających.
  • Uczestnicy nie zgadzają się co do winy, przebiegu zdarzenia albo zakresu odpowiedzialności.
  • Kierowca nie ma prawa jazdy, dokumentów pojazdu lub ważnego ubezpieczenia OC.
  • Sprawca uciekł z miejsca zdarzenia albo odmawia podania swoich danych.

Przed spisaniem oświadczenia trzeba zabezpieczyć miejsce kolizji, włączyć światła awaryjne i ustawić trójkąt ostrzegawczy. Jeżeli pojazdy można bezpiecznie usunąć z jezdni, należy to zrobić, aby nie stwarzały kolejnego zagrożenia.

Czym kolizja różni się od wypadku?

W języku prawnym kolizja jest najczęściej kwalifikowana jako spowodowanie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym z art. 86 Kodeksu wykroczeń. Zwykle chodzi o zderzenie, w którym powstały szkody materialne, ale nikt nie doznał poważnych obrażeń.

Wypadek ma miejsce wtedy, gdy skutkiem zdarzenia są obrażenia, których leczenie lub naruszenie czynności narządu ciała trwało dłużej niż 7 dni, albo śmierć człowieka. Wtedy zastosowanie może mieć art. 177 Kodeksu karnego, a sprawa nie kończy się zwykłym mandatem.

W szczególnie poważnych przypadkach sąd może orzec zakaz prowadzenia pojazdów. Policjant może także zatrzymać prawo jazdy, jeżeli okoliczności wskazują na rażące zagrożenie bezpieczeństwa. Ostateczna decyzja o zakazie należy jednak do sądu.

Najkrócej: za samą kolizję trzeba liczyć się z minimum 1000 zł i 6 punktami, ale mandat rośnie, gdy przyczyną zdarzenia było inne wykroczenie. Jeżeli uczestnicy zgodnie ustalą sprawcę i nikt nie ucierpiał, można zakończyć sprawę oświadczeniem bez mandatu.


Artykuł ma charakter informacyjny. W sprawie konkretnego zdarzenia, zwłaszcza gdy ktoś został ranny, kierowca był pod wpływem alkoholu lub grozi zatrzymanie prawa jazdy, należy skonsultować się z prawnikiem albo właściwymi służbami.